Kredens PRL "na mijankę".

Kocham kredensy i praca nad nimi sprawia mi samą przyjemność. Dlatego też przyjaciółka zwróciła się do mnie z prośbą o uratowanie kredensu po jej babci. Jak tylko zobaczyłam go na zdjęciu wiedziałam że muszę to zrobić.

Dwa stoliki: Dla małego i większego!

Pewnie każdy rodzic ma w swoim domu mały stoliczek, kupiony z myślą o tym by nasze pociechy rozwijały przy nim swoje talenty artystyczne. Ja też taki mam, ikeowski mały stoliczek. Przeżył on chyba ze trzy metamorfozy. O czwartej zaraz wam opowiem. Najpierw jednak, pokażę metamorfozę bardzo starego stolika, takiego z duszą. 

Staruszek kredens

Miłość do starych mebli, tęsknota za ich malowaniem i dostosowywaniem do moich potrzeb sprawia, że jak słyszę, że ktoś chce jakiś spalić lub wyrzucić, od razu krzyczę BIORĘ GO! Szukałam wśród znajomych krzeseł, a znalazłam kredens. No i co z tego, że jeden już mam ( a raczej półtora ), i że wcale nie jest mi on potrzebny. Ważne, że od progu starej chaty krzyczał do mnie RATUJ! Więc wzięłam go nie do końca zdając sobie sprawę na co się porywam.
Z wierzchu wyglądało to tak:



Polecany post

Witryna na książki

Po sukcesie z jednym kredensem, kusił mnie następny, tym bardziej że miałam go w zasięgu ręki. Drugi większy kredens stał sobie u teśc...