Regał PRL w pokoju chłopca


Ten regał to było moje marzenie. A marzeniem tym żyłam od kiedy go zobaczyłam u mojej cioci, niestety ciocia jest bardzo z nim zżyta więc nie chciała ze mną handlować.  Szukałam więc latami takiego samego na OLX i nawet dwa razy znalazłam, niestety na drugim końcu Polski i nie było mowy o wysyłce. Kiedy już pogodziłam się z tym, że nie jesteśmy sobie pisani, zapełniłam kąt dla niego przeznaczony w salonie innym peerelkiem i wypowiedziałam magiczne słowa: WIĘCEJ MEBLI NIE PRZYGARNIAM, NIE MAM MIEJSCA! Wtedy w mojej bramie pojawił się sąsiad z ofertą nie do odrzucenia!  Nie było mowy żebym przepuściła taką okazje, mój ideał był na wyciągnięcie ręki i nie zamierzałam tego zaprzepaścić. 


Polecany post

Witryna na książki

Po sukcesie z jednym kredensem, kusił mnie następny, tym bardziej że miałam go w zasięgu ręki. Drugi większy kredens stał sobie u teśc...